Menu

piątek, 31 marca 2017

Edycja looks z motywów MSP

Cześć, cześć.

Cobblepot dobrała się do bloggera po ciężkim tygodniu (aj, sprawdzianów jej się nazbierało przez jej częste choroby i tak jakoś wyszło, że wieczorki całe się na to poświęcało, a później się zajmowało inną sprawą, co można chyba uznać na razie za swego rodzaju tajemnicę, więc no, na obecną chwilę się nie pochwali XD). Ale jest, żyje i ma się już dobrze, a więc zaprasza Cię na posta, w którym zamierza edytować po swojemu looks ze starszych motywów.

Dobra, dobra, koniec z pisaniem w trzeciej osobie. Wpierw tak nieco sobie samej narzucę, by nie było za łatwo, plus bym nie zmieniła całych looks.

- Mogę zamienić tylko dwie rzeczy czy też usunąć. Taki mini limit.
- Mogę zmieniać kolory (bo co bym innego robiła?).
- Mogę sobie wybierać motywy, bo do niektórych... Aj, byłoby źle.

No... To chyba czas zacząć.



Look z motywu School of Magic. Jeden z takich fajniejszych, jeśli chodzi o sam temat, moim zdaniem, ale rzeczy to już takie nie najlepsze były w tym. Wiemy wszyscy, że tematyka potterowska, ale mimo wszystko coś by się przydało innego, coś bardziej charakterystycznego, ciekawszego.
Nieco przesadzony jest ten look moim zdaniem. Jakby te włosy są już dość... Nie wiem, jak to teraz ująć. To ułożenie daje nam już dość sporo, a do tego te wszystkie akcesoria, co mi niesamowicie przeszkadza. Oto, jak go przerobiłam:


Właściwie to wygląda nieco jak żeńska wersja Draco (wcale nie mam w roboczych notki dokończonej w 50%, w której on się pojawi, skąd taki pomysł?). Przerobiłam, by wyglądała jak ze Slytherinu, zabrałam okulary, bo były jak dla mnie za duże, pozbyłam się też smoka, który ogółem jest naprawdę fajny, ale tutaj mi jakoś nie pasuje.
Chyba wyszło na lepsze.


Jeden z ostatnich motywów, dość uroczy look. Przynajmniej mi się w miarę podoba, ale jakoś te skrzydła choć dodają tego klimatu i wyjątkowości, zupełnie mi tutaj nie podpasowały. Tak samo jak twarz.
Podoba mi się kolor sukienki. Rzadko widujemy chyba go w naszych motywach, co jest jak dla mnie na plus, zwłaszcza, że fajnie skomponowano go z kolorem włosów, a to już dodaje tak +100 dla naszego stroju.


Nie chciałam odbierać tego bajkowego nastroju, więc zostawiłam skrzydła. Przerobiłam jedynie kolory, zmieniając moją postać w kogoś idealnie wpasowującego się w bycie czarnym charakterem.
Z perspektywy czasu (bo zaczęłam tego posta pisać w ubiegły piątek bodajże, za co przepraszam) dochodzę do wniosku, że mogłam zmienić kolor włosów na jeszcze inny. Z tego miał wyjść platynowy blond, by nie wyglądała tak sztucznie (no bo początkowo zamierzałam zrobić białe, ale ejjj).
Tutaj jestem już mniej zadowolona ze swojej pracy.


Ten look koniecznie chciałam przerobić. Coś mi w nim bardzo nie grałam, a więc mój wewnętrzny głosik mi podpowiadał, bym się nim zajęła.
Ogółem miał nam wyjść tutaj aniołek. Dla mnie taka sukienka do aniołka zbytnio nie pasuje. Ścierpieć też tych włosów nie mogę. Zostały narysowane w takim stylu, jakby były przetłuszczone, co okropnie mnie drażni.


I z aniołka wyszedł nam pseudo-diabeł z bagna, który nie umie dobrać akcesoriów. Jestem cholernie niezadowolona ze swojej pracy tutaj. Wyszło pusto i nudno. Nic nadzwyczajnego, nic ciekawego.
To boli.
Oceniłabym to 3/1 za kolory, które uwielbiam, nic więcej.


A za to musiałam się po prostu zabrać. Świetny motyw, ale look jak dla mnie badziewny. Nie pasuje mi tutaj to... Aj, no właśnie, jak to się nazywało?
Włosy są fajne, nie było nigdy takich. Kapelusz super, szkoda, że za diamenty. Koszulo-marynarka - boska. Sam dół? No, byłoby świetnie w innym miejscu. A buty? Onie.


Weszła mi okropna faza na Slytherin (niby trwa ona przez cały rok, ale ostatnio tak cały czas, to chyba moment, by przestać czytać absurdalne fanfiki potterowskie).
Teraz bym wciąż zmieniła te spodnie. Miała być zapracowana lalka, manekin z pękniętą twarzą czy coś.
Chciałam jakoś wziąć przykład z tego pana:

Źródło: 

Mimo wszystko, jestem dość zadowolona.




No i to jest wszystko, co przygotowałam. Byłoby miło, gdyby ktoś dał znać, co sądzi o takiej notce i czy chciałby zobaczyć takich więcej, może bym zrobiła wtedy serię.

Dziękuję za przeczytanie, cześć!

Ajj, Iguś! Dziękuję za super logo. ☻

6 komentarzy:

  1. Czyż ten GIF na końcu to z Kurosha jest?
    Możesz robić z tego serie, no.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie. Drossel Keinz

      Usuń
    2. No właśnie, taki mindfuck, że kojarzę kreskę, a ten motyw z cyrkiem! To się w nim zakochałam 💙

      Usuń
  2. Aww, supi posteł. Kocham jak piszesz. <3 Fajne logo, bo ode mnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawy post. Twoje wersje ladniejsze. :p

    OdpowiedzUsuń

Przed skomentowaniem zapoznaj regulamin znajdujący się po prawej stronie bloga (jeżeli jesteś na telefonie, przewiń w dół i kliknij "wyświetl wersję na komputer", gdyż w wersji mobilnej jest niedostępny).

Jeśli masz zamiar napisać coś głupiego, to radzę się zastanowić. ;)