Menu

wtorek, 17 maja 2016

Miło było.

Emm... cześć?

Nie, żadne 'omfly, pomfly, szomf', bo nie dość, iż jest to zbyt smutny (?) dzień, to jeszcze ja sama w sobie nie mam humoru. I większość zapewne pomyśli, że robię to pod wpływem emocji, ale nie. Myślałam nad tym od jakichś dwóch tygodni. Wiecie już do czego zmierzam, co? Spostrzegawczy jesteście.
Nie chcę być w żadnym stopniu niemiła czy coś. Po prostu jestem naturalnie chamska. A może życie mnie tak ukształtowało? Kto wie.

Zacznijmy od tego, że od początku moim największym marzeniem, prócz zostania pisarką, było blogowanie. Mając jedenaście lat, natknęłam się na MovieStarPlanet, a wraz z grą w moim życiu pojawiło się także wiele blogów jej dotyczącej. Od razu w mej głowie zaświeciła żarówka obwieszczająca znakomity pomysł. Założyłam pierwszy blog, z pomocą naszej kochanej Jesy (nie, Jess, nigdy nie zapomnę o Twojej ogromnej pomocy, nawet, jeśli masz to teraz w głębokim poważaniu). Został shackowany po dosłownie sześciu miesiącach, ja natomiast nie poddałam się i założyłam następnego, który ma obecnie ponad dwieście pięćdziesiąt tysięcy wyświetleń. Ciekawie się zaczyna, prawda?
Spokojnie, tylko zaczyna.
Marzyłam o pisaniu tu, od pierwszej chwili zagoszczenia na, dzisiaj powiemy, "Wannach". Rok później udało mi się w naborze. Trzy miesiące potem był nabór na Emily McCline. I znowu sukces. Wiecie, jak się cieszyłam? Dostałam się na dwa ulubione blogi, a, co najważniejsze, na moim własnym przybywało coraz to więcej czytelników.
Jednakże każda historia ma swój początek, jak i koniec.
A moja ma koniec właśnie teraz.

Pisanie o różowej gierce przestało mnie kręcić całkowicie. Poza tym to już nie moje lata. Te dawno przeminęły. Za stara już jestem. We wrześniu czeka mnie druga klasa gimnazjum. To odpowiedni czas na opuszczenie tego wszystkiego.

Nie mam zamiaru mieć dalej styczności z tym całym szajsem. Miałam wrócić? Och, jak mi przykro, właśnie odchodzę.

Wypisuję się z Waszego dennego kręgu "zaufania", gdzie wszyscy liżecie sobie nawzajem dupska. Co z tego, że kogoś nie lubię? Przecież liczy się fEjMiK na blogaskach o MSP!
Tylko nie rozumiem, co chcecie przez to osiągnąć.
Na ciula Wam sława w różowej grze? Czy kiedykolwiek Wam się to przyda w przyszłości? Jakże naiwne.
Na palcach u jednej - dobra, dwóch - ręki mogę policzyć osoby, które to całe towarzystwo dotąd nie popsuło. I które nadal lubię. Dziękuję.

Więc no, sory. Mnie już tu nie ma.
Będę dalej pisać na moim blogu, aczkolwiek wątpię, że ktoś chciałby tam wchodzić po tym, co moment temu przeczytał.

`Marcia.


Przepraszam, Lanche.

15 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Marciu...
    Rozumiem...
    Ale...
    Chce wiedzieć kto według ciebie się nie zmienił...
    Wiem że czytasz komy więc...
    Błagam. Odpisz

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się - kazda historia ma swój początek, jak i koniec. Rozumiem cię. Jesteś naprawdę fajną osobą z poczuciem humoru. Trudno mi pogodzić się z faktem, że odeszłaś...

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozumiem, dobrze, że napisałaś to nie pod wpływem emocji, a "wypalenia się". Marcia:
    *od kiedyś tam* do 18.05.16r. :c pokój twojemu talentowi (czyli duszy) na zawsze pozostaniesz w naszych sercach <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestes zupełnie taka jak ja zawsze broniąca własnego zdania i umiejąca wyrazić swoją opinie dostanie ale nie wrednie:) Rozumiem w pełni twoje odejście chodzi przecież do 2 klasy gimnazjum!!! Czas najwyższy żeby to zakończyć!!! Po opisaniu twoim zdaniem co w tej chwili myślisz o tak zwanej "Różowe Gierce" mocno się zdziwiłam...:o I od dzisiaj chyba będę miała takie samo zdanie na temat tej gry jestem przed wszystkim wkurwiona oto ze kolejny raz Msp dało mi blokadę na ok.3 tygodnie to w sumie nie ma już znaczenia i tak miałam odejść...Gdybyś jednak miała ochotę mnie zaprosić to proszę mój login na msp to:Unikatowa Panienka123 tak wiem masakrycznie dziecinny-.- Ps.możliwe że mnie odblokują wcześniej to czasem wejdę...;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak jak powiedziała Lanche- każda historia ma swój początek i koniec. Powodzenia Marciu! 👍

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje zycie nagle stracilo sens. Co ja bede bez ciebie czytac? No, ale trudno i z wielkim bolem mowie w zaufaniu, ze dobrze wykorzystasz reszte zycia: Gudbaj. Nie zapomnimy ciebie, a ty nie zapomnij nas.
    Divia 😘

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje zycie nagle stracilo sens. Co ja bede bez ciebie czytac? No, ale trudno i z wielkim bolem mowie w zaufaniu, ze dobrze wykorzystasz reszte zycia: Gudbaj. Nie zapomnimy ciebie, a ty nie zapomnij nas.
    Divia 😘

    OdpowiedzUsuń

Przed skomentowaniem zapoznaj regulamin znajdujący się po prawej stronie bloga (jeżeli jesteś na telefonie, przewiń w dół i kliknij "wyświetl wersję na komputer", gdyż w wersji mobilnej jest niedostępny).

Jeśli masz zamiar napisać coś głupiego, to radzę się zastanowić. ;)