Menu

środa, 11 listopada 2015

Moje początki - jak się zmieniłam? + (nie)wielki powrót

Hej, cześć, witam
Hmm, w sumie zawsze zastanawiałam się nad tym, które z nich jest lepsze... Hej? Cześć? A może witam? Mniejsza.
No więc witam Was po krótkiej (no dobra, nie ukrywam, długiej) przerwie, która trwała dokładnie od sierpnia do listopada 2015 roku, czyli ponad *liczę* cztery miesiące. Jeśli się pomyliłam, wybaczcie, jestem tępa z matematyki. Nie będę jednak raczej się do niczego przyznawać, lub tłumaczyć, bo nie mam tak naprawdę żadnego sensownego powodu, a nauką ciągle zasłaniać się nie da... Jeśli chodzi o to, jak to będzie wyglądać po tym poście, prawdopodobnie będę pisać przeważnie 1 post tygodniowo. To mało, ale nie chciałabym zawieść Nat i nie pisać ich w ogóle. Nie ważne, przejdźmy do tematu.
Jak pewnie już wiecie, każdy dobry bloger - nawet ci najlepsi - zaczynali od naprawdę prymitywnych notek, które zawierały mnóstwo błędów i nie były raczej powodem do dumy. Jeśli mam być szczera, ja posiadałam nawet cały taki beznadziejny blog i tak - on nadal istnieje.
Był on tak dziwny i pokręcony, że nie ma tam śladu nawet notki powitalnej. W zamian za to, pierwszy wpis wyglądał mniej więcej tak:
O Jezus, widzicie ile różu?!
Powstał podobnie zresztą jak cały ten blog pod koniec października w okolicy Halloween, czyli można by powiedzieć, że dokładnie rok temu. Jak widać, okropny pomysł, tematyka, jak i jego wykonanie. Chociaż, powiem Wam, że i tak się cieszę że potrafiłam robić i edytować skriny. #MajPerfektInglisz To już jakiś postęp... Ale to  tak mnie nie usprawiedliwia, bo miałam wtedy 13 lat i tak pisałam. Teraz mam 14. Jakaś różnica?




Tutaj, mamy post powitalny na Filmowym MSP. Nie jest najlepszy, ale i tak jestem z niego bardziej zadowolona niż z tego poprzedniego, pomimo, że był o wiele krótszy. Miał jakieś 5 komentarzy, z czego ponad połowa to osoby, które znam osobiście, ale mimo wszystko bardzo się z nich cieszyłam. Dzisiaj mija 8 miesięcy od dnia kiedy go napisałam...
OGROMNY postęp. Ale mi wszystko jest tu wiele drobnych, ale rażących błędów interpunkcyjnych, więc sama dziwię się, że się tam dostałam. Dodatkowo, nie byłam wtedy nawet doświadczoną blogerką, a mimo wszystko jakoś "skradłam" serce Maliny. Pamiętam kiedy go pisałam i jak cieszyłam się z tego, że wyniki ankiety były pomyślne... Piątek, 19 czerwca 2015.


Sobota, 18 lipca 2015 rok. W tym dniu, potwierdziłam zaproszenie na "Wanny". Było sporo osób zadowolonych z tego i tak naprawdę dwie zbuntowane z bólami dup... tyłka. Ale do tego nie wracamy.
Jak widać, nie zawsze byłam najlepszą redaktorką. Nie jestem pewna, czy od tamtej pory jakoś się zmieniłam, ale jedno jest pewne: w czasie tej całej "podróży" nauczyłam się tak wielu przydatnych rzeczy, że nie dałoby się tego nawet spisać w jednym poście...
/Kellow

Linki, z których korzystałam:
  • Pierwszy blog/post (klik)
  • Filmowe MSP (klik)
  • Blog o MSP - Abieska Wariatka (klik)
  • Wariatki z MSP - Cztery panny z jednej wanny (klik)

10 komentarzy:

  1. I like it! :3
    Baaardzo fajne pościdełko <3

    //Patka

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny post. Boskie logo! :D

    ~ Emi Caffe/Emka ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, Twoja przerwa trwała.. Cztery miesiące?! Serio, wow.
    Tak na serio, to fajnie, że wróciłaś. ^-^
    Tamte posty.. Były dosyć dziwne, w tym drugim widzę błędy.. (Sorry, nie chciałam urazić. - Moje zdaanie).
    Ale masz zaczepiste logo! :3
    ~Jednorożec ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Twój blog jest zaje**sty!!Jak chcesz możesz odwiedzić mojego bloga. Msp-z-moncikiem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. I pomyśleć, że taka zarąbista blogerka nie dostała się na bloga Abieski przez Malinę. Szit.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne logo, a post świetny chyba każdy tak zaczynał.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pamiętam to z czerwca :') Z Szymonem...

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmm, to chyba ja źle liczę, bo mi wychodzi 3 miesiące. Od 1 sierpnia do 1 września - 1 miesiąc od 1 września do 1 października - 2 miesiące i od 1 października do 1 listopada - 3 miesiące. Nie, że coś do ciebie mam, ale mi przynajmniej tak wyszło, ta samo gdybyś policzyła inaczej - cały sierpień, cały wrzesień, cały październik to 3 miesiące i z listopada parę dni to 3 miesiące 12 dni, mniejsza z tym. ŚWIETNY POST! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak naprawdę to na początku nie miałam pojęcia kto pisze ten post xd. Przeszłaś wielką zmianę (oczywiście na lepsze)

    OdpowiedzUsuń

Przed skomentowaniem zapoznaj regulamin znajdujący się po prawej stronie bloga (jeżeli jesteś na telefonie, przewiń w dół i kliknij "wyświetl wersję na komputer", gdyż w wersji mobilnej jest niedostępny).

Jeśli masz zamiar napisać coś głupiego, to radzę się zastanowić. ;)