Menu

sobota, 21 listopada 2015

Co się ze mną dzieje?

Haiyo!
Z tej strony Flerie!
Tak, tutaj znowu ta, która nie pisze. Jestem pewna, że macie już o mnie negatywnie wyrobione zdanie. Tylko... jest problem, bo posty dalej będą pojawiać się rzadko. Dlaczego? Mam swoje problemy osobiste- to nie są błahe powody typu: kara na komputer (szlaban), nauka. Mam o wiele poważniejszy problem. Tracę siły.
Dodatkowo muszę zrezygnować z udziału na Abiesce. Dlaczego? Akurat na to nie pozwala mój obecny stan zdrowia. Pewnie teraz się pytacie: "Ale co ma choroba do pisania?". Otóż czuję się wykończona psychicznie i fizycznie. Praktycznie nie mam już czasu ma pisanie postów, bo mam ogromne problemy ze zdrowiem i muszę ciągle jeździć po lekarzach.
Po co to piszę? Po to, abyście wiedzieli, że mogę wykitować w każdej chwili. Naprawdę. Dowiedziałam się przedwczoraj, że choruję w 70% na (te dane zachowam do siebie, ale dodam, że jest to groźna choroba). Nie zdziwcie się proszę, gdy po prostu moich postów już nie zobaczycie przez dobre parę tygodni, miesięcy, lat. Taka młoda, a tyle doświadczam w życiu. Musiało akurat mnie to spotkać? Oczywiście, że tak. Przecież największego pecha mam ja.
Osobiście, jestem zdruzgotana... Współczuję swoim rodzicom takiego dziecka, jakim jestem ja. Chorowite... Boże, co oni przeze mnie przeżywają... Horror. Nie chcę się już męczyć, a także zamęczać ich. Ja to widzę, widzę jak muszą załatwiać wszystkie sprawy związane ze mną, przez to zaniedbują wszystko.
Staram się być optymistyczna, ale nie wychodzi. Staram się pokazywać, że nie jest źle, a wychodzi gorzej.
Nie chcę od Was żadnej litości, współczucia... Chcę, abyście zrozumieli, że każdy przeżywa swój horror i nic nie jest takie kolorowe. Chciałam wyjechać do Japonii, Anglii, a co z tego będę miała? Widoki z góry. Widzicie? Czarny humor. Dla mnie już nic nie jest takie samo.
Jeżeli bardzo tego chcecie to mogę jeszcze pisać na siłę, tak na siłę... zresztą sami to zauważycie... Nie jestem już taka wesoła jak kiedyś...
*Ostatnie swoje posty nastawię na autopublikację. Spróbuję zrobić ich znaczny zapas, abyście zbyt prędko o mnie nie zapomnieli.

A teraz śmiało możecie mnie zmieszać z błotem.

Baiyo!

 [tym razem bez logo, bez niczego..]

36 komentarzy:

  1. Życzę powrotu do zdrowia kochana ; / <33
    I uwierz, że nawet gdyby nie pojawiały się posty od Ciebie, to i tak byśmy o Tobie nie zapomnieli, bo jesteś cudowną, ambitną osobą ; **

    ~ I

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ubóstwiam Twoje posty. <3
    Jejku, rozumiem Twoje załamanie. Ostatnio też przeżywam coś takiego, ale z powodu bliskiej mi osoby. Pamiętaj, nigdy nie trać nadziei! Jesteś świetną redaktorką i wszyscy to wiedzą, pokazałaś już nieraz swoje zalety. Będziemy o Tobie myśleć, czekamy. No i... Życzę powrotu do zdrowia. ♥
    ~ M.
    ~ kornelia123lol

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro jest to poważna choroba to..
    Masz szansę wyzdrowieć? Hmm, ja o Tobie "tak szybko" nie zapomnę, bo..
    Kiedy dostałaś się tutaj, to odrazu wiedziałam, że Ty, która byłaś pełna entuzjazmu i pozytywnej energii będziesz dobrą Bloggerką. Nawet BARDZO dobrą.
    Niestety wszystko zniszczyła Ci choroba.
    Cóż, może Bloggowanie i Internet to nie całe życie, lecz ta choroba może Ci całe REALNE życie też popsuć.. Współczuję Ci tak bardzo.
    Jeśli wyzdrowiejesz to.. Będzie to chyba cud.
    Wspominałaś, że ta poważna choroba dotyczy nerki. I gratuluję Ci, że już tyle wytrzymałaś. Tyle wytrzymałaś z tą chorą nerką. I życzę Ci powodzenia w walce z tą chorobą. ♥ Musisz wyzdrowieć. Przynajmniej ja tak sądzę. Jeszcze raz POWODZENIA.
    ~Jednorożec ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, chciałabym, aby to była jednak chora nerka, ale niestety zdiagnozowali u mnie coś gorszego.
      Mimo to dziękuję. ♥

      Usuń
    2. Nie chcę Cię przytłaczać, ale..
      Skoro coś gorszego to.. Chyba nie rak?
      Jeśli tak, to.. Brak mi słów. :C

      Usuń
    3. Nie będę owijać w bawełnę.
      Niestety, ale tak..

      Usuń
    4. Mimo, że jest to zdiagnozowane w aż 70%, to mam nadzieję, że jeszcze pożyję... choć trochę. Mam taką cichą nadzieję, że skoro to nie jest w 100% to może jest jeszcze jasne światełko w tunelu.
      Jestem tymi wszystkimi myślami zatłoczona. W szkole wyzywają mnie od kalek i twierdzą, że skoro mam takiego pecha to mam się trzymać z daleka od nich. Czuję się okropnie... jedyną otuchą jesteście tylko Wy... oprócz kochającej rodziny, mam jeszcze Was. Mimo, że mnie nie znacie, to o wiele lepiej czuję się z Wami...

      Usuń
    5. Wyzywają Cię od kalek? Mówią, że. masz się trzymać od nich z daleka? Moim jakże skromnym zdaniem są pierdolnięci. Inaczej nie da się ich opisać.

      Usuń
    6. Boże mam nadzieję, że się uda.
      Mój dziadek 2 lata temu walczył z rakiem.
      Pamiętam jak moja mama to przeżywała.
      Jemu się udało po mimo, że miał wcześniej masę innych operacji, wiek też grał swoją rolę...
      Mam nadzieję, że takiej silnej, młodej dziewczynie jak ty też się uda.

      Usuń
    7. Ponoć wiara odgrywa tutaj dużą... Ogromną rolę. Jeśli będziesz mieć choć trochę wiary, że się uda to pomoże Ci to. Dobrze wiem jak to jest gdy ktoś ci powie, że jesteś chory na być może nieuleczalną chorobę.
      Życzę zdrowia. Pamiętaj, że wszyscy zawsze (nieważne kiedy i za ile czasu) będziemy tutaj na Ciebie czekać. Jesteś świetną blogerką.

      `'A/C

      Usuń
  4. Mam nadzieję, że wyzdrowiejesz, wszyscy kochamy Twoje posty! Są cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdrowia!
    Rak? Cóż, ostatnio w mojej rodzinie dużo osób zachorowało na niego, jednak szybko wróciło do zdrowia... Mam nadzieję, iż w Twoim przypadku będzie podobnie i że to pozostałe 30% szans okaże się prawdziwe.
    Nie rozumiem, dlaczego ludzie z Twojej szkoły tak się zachowują... Oni myślą, że rak to choroba zakaźna czy co? Zaraz, zaraz... Pewnie nawet nie myślą. Eh...
    W każdym razie- trzymaj się! Na pewno szybko o Tobie nie zapomnimy!
    Pozdrawiam,
    Klaudia/Claudie

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeszczep?
    PATRYCJA, TY MUSISZ WYZDROWIEĆ!
    Nie chodzi, czy będziesz pisać czy nie, to nie jest teraz ważne, skup się na wyzdrowieniu. Trzymamy kciuki! ♡

    OdpowiedzUsuń
  7. Jesteś naprawdę bardzo wartościową i wspaniałą osobą. (: Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia! Zobaczysz, że wszystko się ułoży. Rozumiem, to bardzo poważna choroba... Jednak nie martw się. Pamiętamy o Tobie i zawsze będziemy pamiętać, nawet, gdybyś już tutaj nie pisała, bo jesteś cudowną blogerką, która ma wielki talent do pisania postów. <3

    /L.
    Lanche | Luiza.

    OdpowiedzUsuń
  8. :c Życzę zdrowia ;cc Obyś z tego wyszła.. szkoda mi Cię :C Jesteśmy z Tobą, nie zapomnimy Ciebie.

    ~siirii, siw

    OdpowiedzUsuń
  9. :c Życzę zdrowia ;cc Obyś z tego wyszła.. szkoda mi Cię :C Jesteśmy z Tobą, nie zapomnimy Ciebie.

    ~siirii, siw

    OdpowiedzUsuń
  10. Życzymy szybkiego wyzdrowienia FLERII ;) Posłuchaj.
    Jeżeli jest to choroba poważna nie pisz.
    Jeżeli Ci się stan zdrowia poprawi i będziesz czuć siłę na pisanie zacznij powoli pisać.
    Zrozumiemy brak postów. Zacznij pisać, gdy poczujesz się lepiej i będziesz czuć siły na pisanie.
    ŻYCZYMY WSZYSCY RAZEM ZDROWIA! Pamiętaj jesteśmy z Tobą i nigdy o Tobie nie zapomimy

    OdpowiedzUsuń
  11. Współczuję. Nie możesz pisać postów na siłę. My Cię rozumiemy, gdybyśmy mieli raka, to byśmy nie pisali. Dobrze, że napisałaś powiadomienie. Ciocia mojej mamy zachorowała na raka. Była w szpitalu. Ona... Umarła. Lecz miała już swój wiek. Ci osoby z Twojej klasy są kretynami, idiotami, pieprzoni. Jak mogą wzywać Cię i do tego trzymać się z dala od Ciebie?! Najchętniej bym ich teraz zabiła. Jak by oni byli chorzy, to jak by się czuli?! Masz nas i swoich bliskich. Nie martw się, będziemy Ci towarzyszyć w trudnych momentach. O nic się nie bój, masz 30%. Musisz wesoło spędzać MOŻE ostatnie dni. Wiem, że się nie da, ale jakoś... Dobra, nie będę Cię straszyć. Zdrowia. :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Patrycjo... Spełnij swoje marzenia. Nie ważne jakie są. Wyzdrowiejesz, ale musisz spełnić marzenia, MUSISZ!

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję wszystkim za te miłe słowa, które dają mi nadzieję na to, że będzie dobrze. Ja tak łatwo się nie poddam, nie dam się chorobie. Albo ja będę ją mieć garści, albo ona mnie. Postaram się nie myśleć o niej, a jednak zacznę myśleć nad przyszłością. Po tym wszystkim co przeczytałam, po tych wszystkich pięknych słowach- mam większą nadzieję, wiarę w to, że będzie dobrze.

    Jeszcze raz dziękuję za wszystko. Postaram się przygotować posty DLA WAS. Spróbuję, aby były takie jak zawsze. :')

    (Chcę tylko dodać, że na taką konsultację potwierdzającą jadę za tydzień, prawdopodobnie- a w tym czasie dowiem się czy to jest pewne, czy po prostu pomyłka)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby to była pomyłka... A jeżeli jednak nie - to pamiętaj - wszystko się ułoży! ❤

      Usuń
  14. Cześć.
    Wiem, co czujesz. W wieku 3 do 6-ciu lat chorowałam także na raka. Raka krwi (białaczki).
    Miałam około 80% i nadal żyje! Udało się!
    Chemioterapia pomogła.
    Jest także zła wiadomość.
    Byłam wtedy bardzo malutkim dzieckiem,
    przepraszam, nie chcę Cię straszyć.
    Po prostu im starszą dziewczyną jesteś, tym choroba jest groźniejsza.
    No cóż, życzę Tobie szybkiego powrotu do zdrowia!
    Do zobaczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że z wiekiem jest źle. Zdaję sobie sprawę, że to nie są przelewki. Staram się o tym nie myśleć.
      I dziękuję ❤! :')

      Usuń
  15. Fler♥ Rak? To trudna choroba, niestety, jednak ty jesteś silna! Przezwyciężysz ją, a my Ci postaramy się pomóc. Tylko tyle możemy zrobić ja życzę Ci z całego serduch powrotu do zdrowia. Informuj nas o wszystkim, tak w miarę możliwości, chociaż krótkimi informacjami.
    ~Maja997733

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, postaram się informować na bieżąco! :)
      Dziękuję :')

      Usuń
  16. Osoby, które Cię wyzywają, są skończonymi debilami (przepraszam za wyrażenie), nigdy nikt nie ma prawa wyzywać kogoś przez chorobę. Kiedy miałam pół roczku zachorowałam na raka otrzewnej.
    Lekarze z mojego miasta nic nie zauważyli i gdyby moi rodzice nie pojechali do znajomej lekarki - pewnie bym umarła. Miałam chemioterapię, pomogła. Niestety są również wady takiej metody leczenia... Nie chcę Cię straszyć dalej. Wiem, że Ty masz nowotwór niezłośliwy, ja miałam raka złośliwca. Życzę powrotu do zdrowia i stalowej woli! :* Nigdy nie zapomnę Twojego optymizmu i rzeczy, które o mnie powiedziałaś.

    ~ Emi Caffe/Emka ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętaj, masz to pokonać! Tylko dzięki silnemu optymizmowi i nie poddaniu się możesz to pokonać. Kiedy będziesz się smucić i użalać, Twój stan psychiczny będzie bardzo zły i wtedy nie ma szans na polepszenie wyników. Z tego, co wiem, raka niezłośliwego nie trzeba leczyć chemią, jak w przypadku złośliwego guza.

      Usuń
    2. wracaj do zdeowia ^-^ będę się modlić :'(

      Usuń
    3. Dziękuję Emi 💜❤!
      Tobie Milcia również dziękuję <3.

      Usuń
  17. Rak?
    Jezu... ja... naprawdę brak mi słów...
    I jeszcze Cię z tego powodu wyzywają?
    Potwory...
    To jest... okropne...
    Ja w tej sytuacji mogę rzec tylko jedno: zawsze jest jakaś nadzieja. W końcu 70% to nie 100. Miejmy nadzieję, że wyzdrowiejesz. Trzymam za to kciuki, najmocniej, jak tylko mogę!
    ~Marta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ❤
      Tak, wyzywają mnie, ponieważ sądzą, że przyniosę im tylko pecha i że jestem tzw. piątym kołem u wozu.
      Wtedy zadzwoniłam po rodziców żeby przyjechali po mnie, bo dłużej nie wytrzymam. Powiedzieli, że do świąt możemy jeździć gdzie zechcę, chcą, abym wypoczęła. Oczywiście, od przyjaciółki dowiedziałam się, że Ci, którzy mnie przezywali i wytykali palcami dostali oficjalne nagany u dyrektora. A to wszystko dzięki mojej najce i rodzicom. Załatwili mi już wolne. Teraz jadę w góry (w środę).
      Ja widzę, że starają się, aby było mi dobrze. Kocham ich, a także Was... ❤

      Usuń
    2. A więc wypoczywaj kochana ♡ Trzymam za Ciebie kciuki :*

      Usuń
  18. Flerie.. Współczuję Ci strasznie z powodu nowotworu. :C Jedyne, co chce Ci napisać to, to, że jeśli mówią, że jesteś "kaleką", to..
    Są głupi. Nie napiszę gorzej. Poza tym...
    Rak to strasznie ciężką choroba, od tego można umrzeć. Jeśli oni tego nie rozumieją, to.. Życzę im tego samego! ;-;
    A Ty.. Jeśli to 70% to masz jeszcze 30%, że to nieprawda. (:


    OdpowiedzUsuń
  19. Rak to straszna choroba...
    Zamiast ją wyzywać, wyobraźcie sobie jak trudno jest się pogodzić z taką diagnozą...

    OdpowiedzUsuń

Przed skomentowaniem zapoznaj regulamin znajdujący się po prawej stronie bloga (jeżeli jesteś na telefonie, przewiń w dół i kliknij "wyświetl wersję na komputer", gdyż w wersji mobilnej jest niedostępny).

Jeśli masz zamiar napisać coś głupiego, to radzę się zastanowić. ;)