Menu

poniedziałek, 10 listopada 2014

Podszywanie się pod Lyod...

Cześć!
Wiecie pewnie, że ostatnio mam wielki konflikt z Lyod. Nie wiem nawet od czego to się zaczęło, bo w sumie nic jej nie zrobiłam, jedynie broniłam bloga Juss, ale ok. Ostatnio ktoś mi napisał, że mnie zhakuje, podpisując się pod Lyod, wzięłam to na poważnie, bo wtedy byłyśmy ostro skłócone, chyba nadal tak jest, ale potem wyszło szydło z worka po moim poście z groźbami pewnego anonimka, który podszywał się pod Lyod


Wytłumaczcie mi co to ma być
Prawie pod każdym postem ktoś musi się podszywać, dodać coś od siebie i napisać kilka zdań mówiąc o sobie jak o kimś zupełnie innym
"Mazur" to oficjalne konto google Lyod, bywa tu na blogu, może chce mnie powyzywać, może coś skomentować, może sobie myśli "Nat to głupia suka", w sumie mam już na to wylane, dość kłótni. Jeśli chodzi o Jess to nie przyjaznimy się, nie kolegujemy, ani nawet nie utrzymujemy kontaktów ze sobą, po prostu była zgoda żeby o sobie zapomnieć i przerwać te śmieci na nasz temat. Z Angie to też już chyba koniec, jednak ona wypiera się niektórych spraw (ludzie mi donoszą), a wcale tak nie jest, ale ok, koniec końcem.
To, że podszywujecie się pod kogoś innego, nie świadczy o Was dobrze, pamiętajcie to, bo kiedyś i tak się dowiem kto takie bzdury wypisuje.
Tak, może z Lyod się nie lubimy, ale w tej sytuacji ją jednak bronię, bo to jest chore i pogarszacie tylko nasze kłótnie.
Po prostu "uszanowanko".

Pozdrawiam
XxPorshiaXx
~Nat

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przed skomentowaniem zapoznaj regulamin znajdujący się po prawej stronie bloga (jeżeli jesteś na telefonie, przewiń w dół i kliknij "wyświetl wersję na komputer", gdyż w wersji mobilnej jest niedostępny).

Jeśli masz zamiar napisać coś głupiego, to radzę się zastanowić. ;)